Piłka nożna

Argentyna gromi i wjeźdża do finału Copa America

Argentyna gromi i wjeźdża do finału Copa America

Argentyna w Houston rozbiła 4-0 (2-0) reprezentację Stanów Zjednoczonych i w znakomitym stylu awansowała do finału Copa America Centenario.

„Albicelestes” do spotkania 1/2 finału przystąpili bez zawieszonego za kartki Nicolasa Gaitana oraz zmagającego się wciąż z urazem Angela di Marii. Od pierwszej minuty szansę dostał Ezequiel Lavezzi. Większe ubytki mieli Amerykanie. W ekipie Juergena Klinsmanna zabrakło trzech podstawowych dotąd zawodników – Jermaine’a Jonesa, Bobby’ego Wooda oraz Alejandro Bedoyi.

Już od pierwszych minut dominacja Argentyny nie podlegała dyskusji. Już w 3. minucie po krótko rozegranym rzucie rożnym, Leo Messi zagrał ze środka do Lavezziego, a grający w lidze chińskiej napastnik głową trafił do siatki. Gospodarze próbowali uspokoić grę, ale niewiele im się udawało. W pierwszej części było ich stać tylko na dośrodkowanie DeAndre Yedlina i główkę Gyasiego Zardesa. W odpowiedzi dwie okazji miał Messi, ale najpierw uderzył niecelnie, a później zbyt lekko w bramkę.

W 32. minucie gwiazdor Barcelony pokazał już pełnię swojej klasy. Perfekcyjnie uderzył w okienko z rzutu wolnego. Obchodzący 24 czerwca swoje 29. urodziny Argentyńczyk trafił 55. raz w narodowej ekipie. Został tym samym samodzielnym rekordzistą reprezentacji w ilości strzelonych bramek, wyprzedził Gabriela Batistutę.

Kilka minut po gwizdku rozpoczynającym grę w drugiej połowie „Albicelestes” podwyższyli rezultat. Messi zagrał do Lavezziego, a ten podał do Gonzalo Higuaína. Napastnik Napoli na raty pokonał Brada Guzana.

W następnym kwadransie dwóch zawodników ekipy Gerardo Martino musiało opuścić murawę. Uraz mięśniowy dopadł Augusto Fernandeza, natomiast Lavezzi doznał urazu ręki, gdy próbował przyjąć piłkę i wypadł poza okalające boisko bandy.

W 77. minucie najlepszą okazję mieli Amerykanie. Wprowadzony po przerwie nastolatek Christian Pulisic nie trafił jednak czysto w piłkę. Przed kolejną szansą stanęli również Argentyńczycy, ale po zagraniu Erika Lameli do Higuaína, ale na posterunku był bramkarz. Guzan obronił też mocny strzał Messiego.

Wynik na 4-0 ustalił w 86. minucie Higuaín. Wcześniej futbolówkę na połowie przeciwnika przejął Messi, zaliczając drugą asystę.

Argentyna w nocy z niedzieli na poniedziałek czasu polskiego stanie przed szansą pierwszego od 1993 roku zwycięstwa w Copa America. Przez ostatnie 23 lata „Albicelestes” trzykrotnie dochodzili do finału (2004, 2007, 2015), ale dwukrotnie na ich drodze stanęła Brazylia, a rok temu przegrali z Chile.

Kliknij, aby dodać komentarz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Piłka nożna

Więcej w Piłka nożna