Piłka nożna

Arsenal na łopatkach i dalej od czwartej lokaty

Arsenal na łopatkach i dalej od czwartej lokaty

Kolejny cios spadł dziś na sympatyków Arsenalu. Po fatalnym występie w 1/8 finału Ligi Mistrzów ich ulubieńcy przegrali czwarte z pięciu ostatnich spotkań w Premier League. West Bromwich na własnym stadionie zwyciężyło 3-1. „Kanonierzy” tracą pięć punktów do lokaty gwarantującej udział w eliminacjach do przyszłorocznej Champions League. Po tym weekendzie różnica może się znacznie zwiększyć.

W lutym i marcu Arsenal w PL ograł tylko Hull, przegrywając z Chelsea i Liverpoolem. Do tego dochodzą dwie porażki po 1-5 z Bayernem, a tylko w FA Cup udało się pokonać dwóch niżej notowanych rywali. Kibice coraz głośniej domagają się odejścia Arsene’a Wengera, a giełda nazwisk jego ewentualnych następców wydłuża się z każdym tygodniem.

WBA usadowiło się na dobre w górnej połówce tabeli., choć przegrało w dwóch poprzednich spotkaniach. Podopieczni Tony’ego Pulisa odważnie wyszli na starcie z „Kanonierami”, a co ważniejsze, mieli plan. Skupili się na obronie dostępu do własnej bramki i przeprowadzaniu szybkich kontrataków.

Twarda gra szybko przyniosła efekty. Nie minął kwadrans, gdy James McClean celnie uderzył z linii pola karnego, a Petr Cech musiał wybijać piłkę na róg. Następna akcja dała już gospodarzom prowadzenie. Nacer Chadli zacentrował w szesnastkę, nadbiegający Craig Dawson wyskoczył najwyżej i strzałem głową zdobył bramkę.

Stracony gol nie był jeszcze momentem kulminacyjnym meczu. W 15. minucie Granitowi Xhace udało się prostopadłym podaniem znaleźć w polu karnym Alexisa Sancheza. Chilijczyk przyjął futbolówkę, zwiódł obrońców i uderzeniem z kilku metrów pod poprzeczkę.

Świetna forma Sancheza:

Goście dominowali na boisku, długo budowali atak pozycyjny, lecz dopiero w 33. minucie Aaron Ramsey zmusił do interwencji Bena Fostera, a Theo Walcott nie zdołał dobić do siatki. WBA wreszcie odpowiedziało i Cech popisał się doskonałą paradą po strzale Darrena Fletchera. Golkiper „Kanonierów” przy obronie nabawił się kontuzji i musiał opuścić murawę, a jego miejsce zajął David Ospina.

Arsenal sprawiał lepsze wrażenie na początku drugiej części, ale nie przełożył tego na gola. Gospodarze także odważniej przeszli do ofensywy. Salomon Rondon niewiele pomylił się po strzale głową. Wenezuelczyka w 54. minucie zastąpił Hal Robson-Kanu i reprezentant Walii szybko wpisał się na listę strzelców. Po wrzutce w pole karne wychodzący Ospina wybił piłkę tuż po nogi rezerwowego WBA, a ten płaskim strzałem trafił do siatki.

Rezerwowy bramkarz nie pomógł Arsenalowi:

Wiele ciekawego działo się w następnych minutach. Danny Welbeck z pięciu metrów uderzył w poprzeczkę, po chwili WBA miało dwie okazje, gdy Ospina wygrał pojedynek sam na sam z Robsonem-Kanu, a Ramsey wybijał piłkę z linii bramkowej po strzale Chadliego.

Akcja gospodarzy z 75. minuty podwyższyła ich prowadzenie na 3-1. W roli głównej po raz drugi wystąpił Dawson, a sytuacja przypominała bliźniaczo tę z początku spotkania. Ospina nie obronił główki 26-letniego defensora.

Najlepszy mecz w karierze Dawsona:

Arsenal nie był w stanie zdobyć nawet kontaktowego gola, bezradny Arsene Wenger zmienił Sancheza na Alexa Iwobiego, ale Nigeryjczyk nie zagroził Fosterowi. Na dodatek kibice „Kanonierów” nie pomagali swoim ulubieńcom, głośno wyrażać niezadowolenie z gry i wyniku.

Skrót meczu:

West Bromwich Albion FC – Arsenal FC 3-1 (1-1)

Craig Dawson 12, 75, Hal Robson-Kanu 55 – Alexis Sanchez 15

„Kanonierzy” mają teraz dwa tygodnie przerwy, ale 2 kwietnia czeka ich szalenie ważna batalia z Manchesterem City. Od niej może zależeć, czy zobaczymy tę drużynę w kwalifikacjach LM. Trzy dni później u siebie podejmą West Ham.

Kliknij, aby dodać komentarz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Piłka nożna

Więcej w Piłka nożna