Piłka nożna

Demonstracja siły Chelsea w derbach Londynu

Demonstracja siły Chelsea w derbach Londynu

Chelsea nie dała żadnych szans Arsenalowi i zwyciężając w szlagierze na Stamford Bridge 3-1 pokazała, kto rządzi w tym sezonie w Premier League. Ozdobą spotkania była akcja bramkowa Edena Hazarda. Nie obyło się bez kontrowersji przy pierwszym trafieniu, ale nie ulega wątpliwości, że to gospodarze byli lepsi.

Arsenal po serii zwycięskich meczów we wtorek przegrał niespodziewanie z Watfordem. „The Blues” w tym samym czasie podzielili się punktami z Liverpoolem, wcześniej nie tracąc gola w trzech spotkaniach ligowych z rzędu. Podopieczni Antonio Conte są liderami Premier League, ale chcieli zrewanżować się rywalom za wyraźną porażkę we wrześniowej batalii na Emirates (0-3).

Na Stamford Bridge pierwszą okazję miał Alex Iwobi. Gdyby Nigeryjczyk wykorzystał błąd Courtoisa i z 17 metrów strzelił trochę celnie, Arsenal prowadziłby już w drugiej minucie. Gospodarze nic sobie z tego nie zrobili. Coraz częściej gościli w polu karnym „Kanonierów”. Nie minął kwadrans, a objęli prowadzenie, choć tak naprawdę sędzia Martin Atkinson nie powinien uznać bramki. Po centrze Pedro uderzenie Diego Costy zatrzymało się na poprzeczce, z bliska dobijał głową Marcos Alonso, ale wyskakując do piłki uderzył łokciem Hectora Bellerina. Defensor Arsenalu parę chwil później musiał zejść z boiska.

W pierwszej części Chelsea miała jeszcze kolejne szanse. Po akcji Mosesa, Pedro i Costy, ten ostatni z ostrego kąta trafił w boczną siatkę. Uderzenie Pedro z woleja sparował Cech. Arsenal odpowiedział w 38. minucie i mogło być 1-1. Alex Oxlade-Chamberlain dośrodkował sprzed szesnastki na głowę Gabriela Paulisty. Na posterunku był jednak Courtois.

Arsenal rozpoczął drugą połowę od ataku pozycyjnego. Oglądający mecz z trybun Arsene Wenger miał nadzieję, że jego podopieczni szybko odrobią straty, a tymczasem błysk Edena Hazarda wprawił w ogromną radość cały stadion. Belg przejął piłkę w okolicach linii środkowej, nie zabrał mu jej żaden z obrońców, a strzału z siedmiu metrach nie zatrzymał Petr Cech.

Goście postawili wszystko na jedną kartę, na murawie pojawili się Olivier Giroud i Danny Welbeck. Próby „Kanonierów” pełzły na niczym, ich akcje kończyły się najczęściej jeszcze przed polem karnym. Nawet jeśli udało im się dojść do dogodnej pozycji, to fenomenalnie bronił Courtois. Tak było przy strzale Welbecka w 78. minucie.

Tymczasem zawodnicy gospodarzy kontrolowali sytuację, a w odpowiednim momencie wyprowadzili bramkową akcję. Grający przez wiele w Arsenalu Cesc Fabregas wykorzystał fatalne wybicie Cecha. Precyzyjnym lobem umieścił futbolówkę w siatce.

Goście do końca dążyli do strzelenia honorowej bramki. Udało się to dopiero w doliczonym czasie gry. W 91. minucie wrzutkę Nacho Monreala na gola strzałem głową zamienił Giroud. Probówał jeszcze Welbeck, ale to trafienie było wszystkim na co w sobotnie popołudnie stać było „The Gunners”.

Chelsea FC – Arsenal FC 3-1 (1-0)

Marcos Alonso 13, Eden Hazard 53, Cesc Fabregas 85 – Olivier Giroud 90+1

Wydaje się mało prawdopodobnym, by Chelsea nie wywalczyła w tym sezonie mistrzostwa Anglii. Jej przewaga nad drugim i trzecim zespołem w tabeli (Tottenham, Arsenal) wynosi już 12 punktów. Najbliższe trudne spotkanie lider zagra w Premier League dopiero 5 kwietnia (przeciwko Manchesterowi City).

Kliknij, aby dodać komentarz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Piłka nożna

Więcej w Piłka nożna