skoki narciarskie

Granerud najlepszy w Bischofshofen i w Turnieju Czterech Skoczni

Granerud najlepszy w Bischofshofen i w Turnieju Czterech Skoczni

Halvor Egner Granerud zwyciężył w 71. edycji Turnieju Czterech Skoczni. 26-latek jest pierwszym Norwegiem, który wygrał klasyfikację końcową od 2013 roku, gdy na obiektach Niemczech i Austrii najlepszy okazał się Anders Jacobsen. Drugie miejsce w generalce zajął Dawid Kubacki, trzeci był Anze Lanisek.

W ostatnim konkursie na skoczni w Bischofshofen Halvor Egner Granerud o niemal osiem punktów pokonał Anze Laniska, podium uzupełnił Dawid Kubacki.

Ostatni konkurs Turnieju Czterech Skoczni poprzedziły kwalifikacje, w których najlepszy był będący w fenomenalnej formie Granerud. Z Polaków najbliżej Norwega był Kamil Stoch, który wynikiem 136,5 metra zajął 4. miejsce, a najwyżej uplasowany w klasyfikacji generalnej Dawid Kubacki próbną serię kończył na 16. lokacie. Pochodzący z Nowego Targu skoczek wciąż miał jeszcze szansę na Złotego Orła, tracąc do Norwega 23,3 punktów.

W systemie KO startowała cała szóstka Polaków, z czego dwóch w bratobójczym pojedynku. Paweł Wąsek (21) mierzył się z Janem Hoerlem (30) i w tej parze zdecydowanie lepiej poradził sobie reprezentant Austrii – Wąsek skoczył zaledwie 123,5 metrów, co dało mu o 12 metrów krótszą odległość od Hoerla.

Poniżej miejsc premiowanych awansem znalazł się także Stefan Hula (43), którzy w parze miał za rywala Ryoyu Kobayashiego (8). Polak skoczył 125 metrów, a Japończyk 134,5 metra. Piotr Żyła (11) był już zdecydowanym faworytem w swojej parze. Podczas gdy Domen Prevc (40) skoczył tyle samo ile Paweł Wąsek, nasz doświadczony reprezentant lądował na odległości 133,5 metra i uzyskał wysoką rekompensatę punktową.

Przed skokami czołowej piątki została obniżona belka startowa, ale to nie przeszkodziło „Biało-czerwonym”. Kamil Stoch (4) zdecydowanie wygrał z Clemensem Leitnerem (47), lądując na 138. metrze i otrzymując dobre noty od sędziów. Z kolei Dawid Kubacki (2) skoczył na 135,5 metra z rekompensatą 11,5 punktu. Jego rywalem był Jan Habdas (49), który po skoku na 121,5 metra też nie znalazł się w grupie szczęśliwych przegranych. Po pierwszej serii podium prezentowało się następująco: Granerud (139,5 metrów), Anze Lanisek (140,5 punktów) i Dawid Kubacki.

W drugiej serii podobnie zaprezentował się Piotr Żyła, któremu skok na 136 metrów dało miejsce na końcu pierwszej dziesiątki. W ostatniej grupie obserwowaliśmy jeszcze dwóch Polaków. Nasz zdobywca trzech „Złotych Orłów” poleciał za 134. metr i było to trochę zbyt mało na utrzymanie szóstej lokaty.

Na wysokości zadania stanął za to Kubacki i choć nie wyprzedził nieosiągalnego Graneruda, to zwieńczył swój udany występ w Vierschanzentournee skokiem na 140. metr. Z kolei najlepszy z Norwegów dał swoim rodakom trofeum po 16 latach przerwy. Norweski hegemon poleciał na 143,5 metra przy obniżonej belce na własną prośbę.

Kliknij, aby dodać komentarz

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

skoki narciarskie

Więcej w skoki narciarskie