Piłka nożna

Klopp lepszy od Wengera, Liverpool na podium

Klopp lepszy od Wengera, Liverpool na podium

Liverpool wygrywając u siebie 3-1 z Arsenalem przypomniał, że cały czas zamierza liczyć się w walce o czołową trójkę na koniec sezonu. To dopiero drugie zwycięstwo piłkarzy Juergena Kloppa w w 2017 roku. „The Reds” przeskoczyli w tabeli dzisiejszych rywali i zrównali się z Manchesterem City.

Obie ekipy w Premier League wygrały ostatnie mecze 11 lutego. Od tego czasu „The Reds” ulegli Leicester. „Kanonierzy” rywalizowali jedynie w rozgrywkach pucharowych, ich spotkanie z Southampton przełożono. Zmartwieniem Arsene’a Wengera była nieobecność na Anfield przeziębionego Mesuta Oezila.

Zespoły rozpoczęły ze sporą werwą, gospodarze szybciej uspokoili sytuację i rozegrali skuteczną akcję. Sadio Mane zagrał precyzyjnie do Roberto Firmino, a Brazylijczyk z pięciu metrów uderzeniem pod poprzeczkę pokonał Petra Cecha. To jego dziewiąte trafienie w bieżącym sezonie.

Firmino lubi grać przeciwko „Kanonierom”:

Liverpool złapał wiatr w żagle i dążył do zdobycia kolejnej bramki. Aktywny w środku pola był Philippe Coutinho. W 28. minucie po jego mocnym uderzeniu lewą nogą sprzed pola karnego futbolówkę nad poprzeczką przeniósł golkiper. Goście z kolei mieli problemy z przedostaniem się pod pole karne rywali. Nieudane były też próby z dystansu w wykonaniu Granita Xhaki.

Pięć minut przed końcem pierwszej części podopieczni Juergena Kloppa wyprowadzili następny skuteczny cios. Firmino zrewanżował się Mane, zagrywając mu na 11 metr. Senegalczyk strzałem w kierunku dalszego słupka umieścił piłkę w siatce. Po chwili mogło być nawet 3-0, ale Coutinho mimo dobrego przyjęcia z kilku metrów nie pokonał Cecha.

Mane to ważny element w układance trenera Kloppa:

Arsenal tuż po wznowieniu gry w drugie części miał znakomitą okazję do zdobycia kontaktowego gola. Piękne uderzenie głową Oliviera Girouda jedną ręką obronił Simon Mignolet. Gorąco było również po drugiej stronie boiska. Firmino w polu karnym ograł obrońców Arsenalu, ale w ostatniej chwili został zablokowany i Cech nie miał problemów ze złapaniem piłki.

„Kanonierzy” trafili na 1-2 w 56. minucie. Wprowadzony po przerwie Alexis Sanchez podał prostopadle do Danny’ego Welbecka, który uderzeniem z ostrego kąta pokonał wychodzącego Mignoleta.

Mecz się wyrównał, a menedżerowie próbowali zmienić sytuację poprzez wprowadzenie świeżej krwi w formacjach ofensywnych. Wenger wpuścił Lucasa Pereza i Theo Walcotta, a Klopp za Coutinho wprowadził Divocka Origiego. Gospodarze mogli podwyższyć rezultat za sprawą Joela Matipa, jednak strzał Kameruńczyka okazał się za słaby dla Cecha. Krotko po wejściu na murawę Origi trafił głową w słupek.

Doliczony czas gry przyniósł w końcu zmianę wyniku na 3-1 dla „The Reds”. Georginio Wijnaldum dobił ekipę z Emirates trafiając do siatki po zagraniu ze skrzydła Origiego.

Statystyki dla zwycięzców:

Skrót meczu:

Liverpool FC – Arsenal FC 3-1 (2-0)

Roberto Firmino 9, Sadio Mane 40, Georginio Wijnaldum 90+1 – Danny Welbeck 57

Gospodarze mają teraz osiem dni odpoczynku – 12 marca na własnym stadionie podejmą Burnley. Arsenal we wtorek gra rewanż z Bayernem w Lidze Mistrzów, ale po dotkliwej porażce w Monachium szanse na awans są minimalne. W sobotę o półfinał FA Cup zagra z Lincoln City.

Kliknij, aby dodać komentarz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Piłka nożna

Więcej w Piłka nożna