Piłka nożna

Legia na wiosnę wciąż w europejskich pucharach

Legia na wiosnę wciąż w europejskich pucharach

Zwycięstwo 1-0 nad Sportingiem Lizbona zapewniło warszawskiej Legii trzecie miejsce w grupie F Ligi Mistrzów i przepustkę do fazy pucharowej Ligi Europy. Jest to jednocześnie pierwsze zwycięstwo polskiej drużyny w Champions League od 30 października 1996 roku.

Podopiecznym Jacka Magiery do pozostania w europucharach niezbędne były trzy punkty. Po pięciu kolejkach Legia miała na koncie jedno oczko, zdobyte na Realu. Sporting zdobył o dwa więcej, dzięki wrześniowemu triumfowi właśnie nad mistrzami Polski. Obie ekipy straciły wcześniej szansę gry w 1/8 finału LM.

Mimo że to gospodarze musieli zwyciężyć za wszelką cenę, to wicemistrzowie Portugalii wykazywali od początku większą inicjatywę. Jednak William Carvalho dwukrotnie strzelał niecelnie, a z uderzeniem Adriena Silvy poradził sobie Malarz. Legia mogła prowadzić po akcji Bereszyńskiego z Prijoviciem. Szwajcarski napastnik z serbskimi korzeniami trafił jednak tylko w boczną siatkę.

Licznie zgromadzeni na stadionie przy Łazienkowskiej kibice uradowali się po pół godzinie gry. Odjidja-Ofoe podał do Prijovicia, a ten zagrał w pole karne do Guilherme. Brazylijczyk w trudnej sytuacji poradził sobie znakomicie i bez przyjęcia strzałem z kilku metrów zdobył gola. Była to już dziewiąta bramka warszawian w obecnej edycji LM.

Po zmianie stron Sporting dłużej utrzymywał się przy piłce, ale nie stworzył wielu stuprocentowych sytuacji. W 55. minucie Pazdan wybijał piłkę wprost pod nogi Silvy, ale reprezentant Portugalii na szczęście się pomylił. Dużo kontrowersji wzbudziła natomiast kolejna akcja. Sędzia nie podyktował karnego dla gości, mimo że piłka trafiła w rękę Hlouska. Na nic zdały się protesty rywali.

Legia odpowiadała na ofensywne akcje ekipy Jorge’a Jesusa, ale brakowało jej wykończenia pod ich bramką. Po rzucie rożnym z woleja niecelnie uderzał Moulin, Kucharczyk miał nawet dwie sytuacje, w których nie zachował się najlepiej. Z trzech metrów Rui Patricio nie zdołał pokonać Radović. Sporting najlepszą okazję miał na kwadrans przed końcem, gdy z metra w bramkę nie trafił Andre. Goście kończyli mecz w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Carvalho. Ostatnie minuty były bardzo nerwowe, ale wysiłki Portugalczyków nie dały im upragnionego remisu.

Mistrzowie Polski mogą już szykować się do meczów 1/16 finału Ligi Europy (16 i 23 lutego). Losowanie odbędzie się w najbliższy poniedziałek. Legia nie będzie rozstawiona, a wśród jej potencjalnych przeciwników są takie tuzy jak Lyon, Tottenham, Ajax, Roma czy Manchester United.

Kliknij, aby dodać komentarz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Piłka nożna

Więcej w Piłka nożna