Bez kategorii

Marius Lindvik mistrzem świata w lotach narciarskich

Marius Lindvik mistrzem świata w lotach narciarskich

Marius Lindvik został w Vikersund indywidualnym mistrzem świata w lotach narciarskich. Pozostałe medale przypadły Timiemu Zajcowi i Stefanowi Kraftowi. Najlepszy z Polaków, Jakub Wolny, był jedenasty.

Na początek trzeciej serii konkursowej belkę startową ustawiono w pozycji dziewiątej. Szybko doczekaliśmy się pierwszego skoku za czerwoną linię – na odległość 208,5 m przy wietrze pod narty poleciał Paweł Wąsek. Wobec słabszych skoków rywali Polak nieco przesunął się w górę tabeli wyników.

Później na rozbiegu zobaczyliśmy trzech bardzo utytułowanych zawodników. Daniel Andre Tande objął prowadzenie skokiem na odległość 207,5 m, po chwili wyprzedził go Markus Eisenbichler (213,5 m), by wreszcie daleko i w świetnym stylu poleciał Kamil Stoch (223,5 m).  Naszego mistrza olimpijskiego wyprzedził – Piotr Żyła, który doleciał do 225 m.

Polaków i całą resztę wyprzedził natomiast obrońca tytułu Karl Geiger (234,5 m). Niemiec miał po chwili za plecami aż trzech Polaków, bowiem przed Żyłą i Stochem plasował się Jakub Wolny (213,5 m). Gorszy występ zaliczył Japończyk Ryoyu Kobayashi (195,5 m), który spadł na siódme miejsce.

Dopiero Michael Hayboeck potrafił wyprzedzić Geigera – Austriak uzyskał 217 m, a swoją próbę zakończył ładnym lądowaniem.  O prowadzeniu Hayboecka mogliśmy szybko zapomnieć – pomógł nam w tym Peter Prevc. Słoweniec w świetnym stylu doleciał aż do 237 m i miał aż 29,8 pkt. przewagi nad Austriakiem.

Z powodu bólu pleców na starcie nie stanął Robert Johansson, zatem nieco szybciej zobaczyliśmy na belce Anze Laniska. Słoweniec nie wyprzedził kolegi, ale był tuż za nim (221 m). Przed dwoma podopiecznymi Roberta Hrgoty mieliśmy natomiast trzeciego z nich – bardzo daleko (choć z lądowaniem z przysiadem) poleciał Timi Zajc (243,5 m – 0,91 m/s).  Stefan Kraft doleciał do 227 m i objął prowadzenie. To jednak nie wystarczyło, by być na czele po trzech seriach skoków – wynik Krafta przebił Marius Lindvik (230 m), który powiększył przewagę do 10,2 pkt.

Ostatnia seria konkursu indywidualnego na mamucie w Vikersund rozpoczęła się przy trzynastej belce startowej. Po próbie Kamila Stocha (175,5 m) sędziowie wydłużyli rozbieg do bramki szesnastej. Przy wietrze w plecy Żyła co prawda przekroczył punkt K (209,5 m), ale Freundowi, Kobayashiemu i Wellingerowi nie zagroził. Znacznie lepiej spisał się Jakub Wolny – 221,5 m w bardzo dobrym stylu oznaczało prowadzenie.

Wreszcie przyszła pora na faworytów jutrzejszego konkursu drużynowego – Słoweńców. Otwierający tę grupę Lanisek w świetnym stylu poszybował aż do 231 m i objął prowadzenie. Wyraźnie bliżej lądował Peter Prevc (223 m). To, w połączeniu z wysokimi notami od sędziów, wystarczyło, by wyprzedzić kolegę. Sposobu na rodaków nie znalazł natomiast Domen Prevc. Z kolei Zajc, dla którego rozbieg skrócono do piętnastej bramki, musiał uzyskać tylko 207 metrów, by mieć medal. On jednak nie kalkulował i w trudnych warunkach poleciał na odległość aż 235,5 m.

Kraft uzyskał tylko 213 m, a to, że był drugi. Kończący konkurs Lindvik potrzebował 221 m, Poleciał dalej, bo na 224,5 m, co przypieczętowało złoty medal

 

Kliknij, aby dodać komentarz

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Bez kategorii

Więcej w Bez kategorii