Piłka nożna

Monaco zepsuło jubileusz Guardioli

Monaco zepsuło jubileusz Guardioli

Monaco wygrywając u siebie 3-1 z Manchesterem City zapewniło sobię awans do ćwierćfinału Champions League. Ekipa z Księstwa przeszła dalej dzięki bramkom zdobytym na wyjeździe – 21 lutego w Manchesterze gospodarze wygrali 5-3.

Spotkanie na Stade Louis II było setnym meczem Pepa Guardioli na ławce trenerskiej w europejskich pucharach. Dotychczasowy bilans byłego opiekuna Barcelony i Bayernu to 61 zwycięstw, 23 remisy i 15 porażek.

Obie drużyny od czasu pamiętnej potyczki na Etihad Stadium nie przegrały w rozgrywkach krajowych – Monaco w czterech meczach strzeliło dwanaście goli, a jego rywal dziewięć.

Kartki wyeliminowały z występu w ekipie gospodarzy Kamila Glika. Kontuzjowany jest Radamel Falcao.

City przeprowadzili na początku dwie interesujące akcje, ale Monaco odpowiedziało skuteczniej i już po ośmiu minutach odrobiło połowę strat. Kylian Mbappe Lottin w pierwszej sytuacji przegrał pojedynek sam na sam z Willy’m Caballero, przy następnej okazji nastolatek już się nie pomylił. W sporym zamieszaniu na polu karnym najprzytomniej zachował się Bernardo Silva, który zagrał mocno w pole bramkowe, gdzie Mbappe Lottin musiał tylko przyłożyć stopę i z czterech metrów wpakować piłkę do siatki.

Przyjezdni nie mogli złapać odpowiedniego rytmu, nie obudził ich nawet drugi stracony gol, nieuznany przez sędziego z uwagi na minimalną pozycję spaloną Mbappe Lottina. Davidowi Silvie i Raheemowi Sterlingowi brakowało dynamiki i precyzji. Leroy Sane próbował prostopadle zagrywać do Kevina De Bruyne’a, lecz w porę interweniował Andrea Raggi.

Monaco tymczasem zadało drugi cios. W 29. minucie na lewej stronie Thomas Lemar i Benjamin Mendy mieli sporo wolnego miejsca. Ten drugi zagrał dokładnie na 10 metr, a Fabinho nie dał szans argentyńskiemu golkiperowi City.

To nie było dobre 45 minut w wykonaniu gości:

Mimo dwubramkowego prowadzenia gospodarze nie zamierzali się zatrzymywać, choć nadmiernie nie forsowali tempa. Po zmianie stron do ataku rzucili się natomiast zawodnicy Pepa Guardioli. Udało się im stworzyć zagrożenie pod bramką Danijela Subasicia. Monaco ratowało się za sprawą złej decyzji Sterlinga i rozpaczliwej interwencji Raggiego, kiepsko nastawionego celownika Sergio Aguero oraz znakomitej dyspozycji bramkarza, który w kolejnej sytuacji instynktownie zatrzymał strzał Argentyńczyka.

W 71. minucie Subasic nie mógł już nic zrobić. Sterling zszedł ze skrzydła i celnie uderzył na bramkę. Golkiper odbił płaski strzał, ale nadbiegający Sane nie miał problemów z trafieniem do pustej bramki.

„The Citizens” tylko sześć minut cieszyli się z wyniku dającego im awans. Po dokładnej wrzutce Lemara z rzutu wolnego głową piłkę do siatki skierował Tiemoue Bakayoko.

Na niekorzystny rezultat Guardiola zareagował wprowadzeniem Kelechiego Iheanacho. Z kolei Leonardo Jardim wzmocnił środek pola, posyłając na murawę Joao Moutinho. Atak pozycyjny „Obywateli” był bardzo chaotyczny, nie było z niego wiele zagrożenia. Monaco okopało się przed swoją szesnastką i nie dopuściło do żadnej sytuacji.

Zobaczcie skrót spotkania:

Pięć bramek strzelonych w dwumeczu nie pomogło City:

AS Monaco – Manchester City 3-1 (2-0)

Kylian Mbappe Lottin 8, Fabinho 29, Tiemoue Bakayoko 77 – Leroy Sane 71

W najlepszej ósemce Ligi Mistrzów mamy zatem trzech przedstawicieli Primera Division (Real, Barcelona, Atletico), dwie ekipy niemieckie (Bayern, Dortmund) oraz po jednej ekipie z Serie A (Juventus), Ligue 1 (Monaco) i Premier League (Leicester).

Losowanie kolejnej rundy zaplanowano na najbliższy piątek. Mecze 1/4 finału odbędą się 11 i 12 oraz 18 i 19 kwietnia.

Kliknij, aby dodać komentarz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Więcej w Piłka nożna