Piłka ręczna

Niedziela sensacji na MŚ piłkarzy ręcznych

Niedziela sensacji na MŚ piłkarzy ręcznych

Mało kto spodziewał się odpadnięcia złotych i brązowych medalistów ostatnich igrzysk już na etapie 1/8 finału mistrzostw świata szczypiornistów. Przykre niespodzianki swoim kibicom sprawiły reprezentacje Danii oraz Niemiec. Triumfatorzy z Rio przegrali z Węgrami, a nasi zachodni sąsiedzi ulegli Katarowi.

Pierwsza runda pucharowa została podzielona na dwa dni. Wczoraj w najlepszej ósemce zameldowały się Norwegia, Francja, Hiszpania oraz Słowenia. Dziś rywalizowały najlepsze drużyny z grup C i D. Duńczycy oraz Niemcy wygrali wszystkie poprzednie spotkania, podczas gdy ich rywale mieli po drodze sporo problemów. Madziarzy przegrali z Białorusinami, a ograli tylko ekipy spoza Europy, natomiast Katar – finalista MŚ 2015 – na początek przegrał z Egiptem, wygrywał jedynie z Bahrajnem i Argentyną.

Mecz Węgry-Dania rozpoczął się o godz. 16:00 w hali olimpijskiej w Albertville. Faworyzowani Skandynawowie początkowo prezentowali się słabo. Po sześciu minutach przegrali 1-4, i choć po rzucie Mikkela Hansena zmniejszyli straty do jednej bramki, to pierwszy kwadrans kończyli z wynikiem 4-7. Duńczycy nie zamierzali oddawać pola. Grając w przewadze doprowadzili do remisu (8-8) po trzech z rzędu trafieniach Hansena. Gra toczyła się bramka za bramkę, choć to Węgrzy wychodzili na prowadzenie. Bramka Gabora Ancsina była ostatnią w tej części (13-12).

Podopiecznych Xaviera Sabate w drugiej połowie nie zdekoncentrował nawet nietrafiony karny. Wyszli na trzybramkowe prowadzenie, a na 17-14 trafił Gergely Harsanyi. W 44. minucie było nawet 20-16, a w 50., po celnym rzucie naturalizowanego Irańczyka Imana Jamalego, 22-18. Dania raz jeszcze rzuciła się do odrabania strat. Michael Damgaard i Lasse Svan Hansen sprawili, że znów był remis (23-23). Końcowe trzy minuty należały jednak do naszych bratanków. Na dwa trafienia Gabora Csaszara i jedno Zsolta Balogha odpowiedział tylko Hansen.

Duńczycy nie wywalczą piątego medalu mistrzostw świata. We francuskim turnieju zostali sklasyfikowani na 10. miejscu, poprzednio tak nisko byli 14 lat temu.

Węgry – Dania 27-25 (13-12) – najwięcej bramek: Mate Lekai (6) – Mikkel Hansen (8)

Niemcy, aktualni mistrzowie Europy, po pięciu minutach prowadzili 3-1 i wydawało się, że będą kontrolować przebieg spotkania. Grali dobrze w obronie, podwyższali prowadzenie dzięki skutecznym kontratakom. Wciąż aktualni wicemistrzowie świata nie mogli znaleźć sposobu na pokonanie Andreasa Wolffa nawet z karnego. Jednak w 15. minucie przy grze w liczebnej przewadze odrobili część strat i z rezultatu 2-6 zrobiło się 5-6. Po atomowym rzucie Bertranda Roine mieliśm remis (7-7). Holger Glandorf trafił w ostatnich sekundach na 10-9 i przy takim wyniku drużyny zeszły do szatni.

Remis utrzymywał się na początku drugiej części. W 40. minucie Niemcy objęli jednak prowadzenie 13-11. Po kolejnych sześciu minutach i efektownej bramce Steffena Faetha z lewego rozegrania mieli już cztery trafienia przewagi (17-13). Reprezentanci Kataru poprawili grę w defensywie, na większej skuteczności zaczął bronić Danijel Sarić. Na dodatek czerwoną kartkę za trzecie wykluczenie zobaczył Patrick Wiencek.

Osiem minut przed końcem mecz rozpoczął się od nowa. Roine rzutem zza dziewiątego metra pokonał Wolffa i wyrównał stan na 17-17. Niemcy znów odskoczyli na dwie bramki, tym razem do remisu doprowadził Rafael Capote. Ten sam zawodnik po indywidualnej akcji wyprowadził swoją drużynę na 21-20. Mistrzowie Europy pogubili się w ataku, rzut Fatha został zablokowany i stało się jasne, że nie będzie ich w ćwierćfinale.

Niemcy – Katar 20-21 (10-9) – najwięcej bramek: Holger Glandorf, Patrick Groetzki (4) – Rafael Capote (9)

Pary ćwierćfinałowe (24 stycznia): Norwegia-Węgry, Francja-Szwecja, Słowenia-Katar, Hiszpania-Chorwacja

Kliknij, aby dodać komentarz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Piłka ręczna

Więcej w Piłka ręczna