Piłka nożna

NieRealne widowisko na Łazienkowskiej!

NieRealne widowisko na Łazienkowskiej!

Od 20 listopada 1996 roku czekaliśmy na zdobycz punktową mistrza Polski w Champions League. Przy pustych trybunach Legii Warszawa udało się zremisować przy Łazienkowskiej 3-3 z Realem Madryt. Przedłuża to szanse stołecznej ekipy na trzecie miejsce na koniec fazy grupowej.

Legia we wcześniejszych spotkaniach fazy grupowej LM zdobyła zaledwie jednego gola, tracąc aż trzynaście. Była jedną z trzech drużyn, która nie miała na koncie nawet punktu. Real po meczu w Warszawie mógł już zapewnić sobie awans do 1/8 finału.

W szeregach gospodarzy zagrał po raz pierwszy w rozgrywkach grupowych Michał Pazdan. W porównaniu do meczu na Santiago Bernabeu trener Jacek Magiera postawił też w ataku na Nemanję Nikolicia. Zinedine Zidane posłał do boju niemal wszystkie największe gwiazdy – Ronaldo, Bale’a, Benzemę, Kroosa i Moratę.

 

Początek nie zapowiadał późniejszego wyniku. Nie minęło jeszcze 60 sekund, gdy Real prowadził po kapitalnym trafieniu z woleja Bale’a. Arkadiusz Malarz nie miał szans przy uderzeniu w samo okienko. Można było spodziewać się kolejnego pogromu, tym bardziej, że goście mieli szanse za sprawą Varane’a, Benzemy i CR7. Ten drugi zawodnik podwyższył w 35. minucie na 2-0. Francuz przymierzył tuż przy słupku, natomiast asystę zaliczył gwiazdor z Walii.

Legia jeszcze przed przerwą odrobiła część strat. Na indywidualną akcję zdecydował się Vadis Odjidja-Ofoe. Po udanym dryblingu lewą nogą pokonał Keylora Navasa. Od tego momentu piłkarze mistrza Polski uwierzyli, że mogą osiągnąć pozytywny rezultat i powalczyć z obrońcą tytułu.

Tuż po zmianie stron Real atakował, ale w 58. minucie zaskoczył go Miroslav Radović. Serb uciekł przeciwnikom i uderzeniem czubkiem buta strzelił bramkę. “Królewscy” próbowali wyjść znów na prowadzenie. Cała defensywa Legii imponowała ofiarnością, a raz po raz na wysokości zadanie w bramce stawał Malarz. Dużo ożywienia w poczynania ofensywne wniósł natomiast Aleksandar Prijović. W 83. minucie po jego akcji z Odjidją piłka trafiła do Thibaulta Moulina. Francuz precyzyjnym strzałem wpakował ją do siatki.

Legia na sensacyjnym prowadzeniu utrzymała się przez dwie minuty. Mateo Kovacic szybko doprowadził do remisu, ale goście nie zdołali już wbić czwartej bramki. Szansę mieli nawet w końcówce doliczonego czasu gry. Warszawian po strzale Lucaa Vazqueza uratowała poprzeczka.

 

Dzisiejsza przegrana Sportingu z Borussią Dortmund daje wciąż nadzieję na grę Legii w wiosennej fazie Ligi Europy. Portugalczycy mają o dwa punkty więcej od ekipy z Łazienkowskiej. Wicemistrzowie Niemiec po czterech meczach awansowali do 1/8 finału LM.

Zobaczcie skrót meczu Legia-Real:

Albo całe spotkanie:

1 połowa

2 połowa

Kolejny mecz mistrz Polski zagra 22 listopada z BVB na Signal-Iduna-Park.

Kliknij, aby dodać komentarz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Piłka nożna

Więcej w Piłka nożna