Piłka nożna

„Nietoperze” zatrzymały Real

„Nietoperze” zatrzymały Real

Valencia odniosła drugie z rzędu ligowe zwycięstwo. Na Mestalla wygrała 2-1 z Realem Madryt, strzelając obie bramki już w początkowych minutach gry. „Nietoperze” oddaliły się od strefy spadkowej, „Królewscy” pozostają liderem z punktową przewagą nad Barceloną.

Mecz 16. kolejki był pierwotnie zaplanowany na grudzień, ale trzeba było go przełożyć ze względu na udział „Królewskich” w Klubowych Mistrzostwach Świata. Na zaległe spotkanie Zinedine Zidane wystawił identyczny skład co w ostatniej grze w Champions League z Napoli. Opiekun Valencii Voro nie mógł skorzystać z Rodrigo oraz Santiego Miny.

Gospodarze nie zdąży jeszcze stworzyć sobie stuprocentowej bramkowej sytuacji, a już przegrywali 0-2. W czwartej minucie Valencia umiejętnie rozprowadziła kontratak. Wypożyczony z Barcelony Munir zagrał z prawej strony do Simone Zazy, a włoski napastnik po przyjęciu piłki tyłem i odwróceniu się w stronę bramki, uderzył nie do obrony.

Po kilkunastu sekundach akcję „Nietoperzy” zapoczątkował Nani. Podał w tempo do wbiegającego w pole karne Fabiana Orellany. Chilijczyk posłał futbolówkę do siatki między nogami interweniującego Keylora Navasa.

Nie minął kwadrans, a Valencia miała okazję na kolejnego gola. Munir strzelał z bliskiej odległości, ale Marcelo w ostatniej chwili zablokował 21-latka. W końcu przebudził się Ronaldo. Miałby asystę, jeśli James Rodriguez zagrałby celnie wślizgiem. Z kolei strzał po ziemi Portugalczyka obronił Diego Alves. Golkiper gospodarzy nie dał się również pokonać Karimowi Benzemie. Po przeciwnej stronie boiska swoje umiejętności zaprezentował też Navas, który odbił strzał z wolnego Daniego Parejo.

Gościom jeszcze przed przerwą udało się strzelić kontaktową bramkę. Marcelo z lewej strony zacentrował na głowę CR7. Precyzyjnie uderzonej piłki nie zatrzymał golkiper Valencii. W 45. minucie Portugalczyk tylko dzięki odbiciu futbolówki od Eliaquima Mangali nie cieszył się z następnego trafienia.

Real nie miał wyjścia, musiał przycisnąć po zmianie stron. Voro ustawiał swoją drużynę coraz bardziej defensywnie. Zidane wpuścił natomiast Garetha Bale’a i Lucasa Vazqueza. Jego podopieczni praktycznie nie opuszczali połowy rywali, ale gospodarze potrafili się odgryzać. Zaza w 66. minucie omal nie wykorzystał w pełni błędu Raphaela Varane’a i tylko wyjściu Navasowi Real zawdzięczał, że nie stracił kolejnej bramki.

W 68. minucie Alves popisał się znakomitą interwencją po uderzeniu głową Benzemy. Z wolnych próbował Ronaldo, zamiast do siatki trafiał jednak w mur. Dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry gracze z Bernabeu zrobili ogromne zamieszanie w szesnastce Valencii. Cóż z tego, skoro ani CR7, ani Bale nie oddali czystego strzału i okazja przepadła. Po chwili z woleja próbował Ramos, minimalnie obok słupka.

Marcelo i Ronaldo chcieli skopiować bramkową akcję, jednak tym razem Portugalczyk chybił. Jeszcze w 94. minucie cała drużyna, łącznie z Navasem, znalazła się w polu karnym Valencii, wynik już się jednak nie zmienił.

Skrót meczu:

Valencia CF – Real Madryt 2-1 (2-0)

Simone Zaza 4, Fabian Orellana 9 – Cristiano Ronaldo 44

„Królewscy” nie weszli dobrze w rok 2017:

Real w najbliższą niedzielę jedzie na El Madrigal do Villarrealu. Przed wyjazdem do Neapolu (7 marca) czekają go jeszcze spotkania przeciwko Las Palmas i Eibar.

Kliknij, aby dodać komentarz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Piłka nożna

Więcej w Piłka nożna