Sporty walki

„Oczko” Mameda Chalidowa na gali ACB 54

„Oczko” Mameda Chalidowa na gali ACB 54

Po niemal dziesięciu miesiącach Mamed Chalidow wrócił do rywalizacji sportowej. Czempion KSW wziął udział w gali rosyjskiej organizacji mieszanych sztuk walki ACB (Absolute Championship Berkut) w Manchesterze i potrzebował zaledwie 21 sekund na pokonanie przez KO Brytyjczyka Luke’a Barnetta.

Pochodzący z Czeczenii 36-latek 27 maja 2016 podczas KSW 35 w Ergo Arenie zdobył pas mistrzowski w kategorii średniej. Jego wygrana nad Azizem Karaoglu wzbudziła wówczas wiele kontrowersji. Publiczność wygwizdała decyzję sędziów, a Mamed po skończonej walce był gotów oddać pas rywalowi.

Mocno krytykowany Chalidow na dłuższy czas porzucił rywalizację. Zdecydował się na krótko porzucić KSW i w stoczyć walkę dla ACB.

W Manchester Arenie za przeciwnika miał miejscowego zawodnika, Luke’a Barnatta. 28-letni sportowiec z Redbridge w swojej karierze kilka razy brał udział w galach UFC Fight Night. Trzy i pół roku temu w walce wieczoru zwyciężył w Manchesterze Andrew Craiga. Od grudnia 2015 roku wygrał przed czasem cztery kolejne pojedynki, ostatnio podczas Real Xtreme Fighting 25 z Rumunem Cristianem Mitreą. Jego rekord w MMA to 12-3.

Barnatt to zawodnik mniej doświadczony, ale dysponujący lepszymi warunkami fizycznymi (198 cm wzrostu przy 183 cm Chalidowa). Imponujący jest szczególnie jego zasięg rąk.

Na ACB 54: Supersonic w karcie głównej walczył jeszcze jeden Polak, Adam Zając (waga 83,9 kg). Jego rywal był Rosjanin Abdulrahman Dżanajew. Nasz rodak przegrał przez TKO w drugiej rundzie po 2 minutach i 50 sekundach. Z powodu głębokiego rozcięcia nosa sędzia przerwał pojedynek.

Pojedynek Zając-Dżanajew:

Galę zwieńczyła walka wieczoru pomiędzy Chalidowem (bilans 32-4-2) a Barnattem. Zawodnik Berkutu Arrachionu Olsztyn nie potrzebował wiele czasu na rozprawienie się z rywalem. Udowodnił raz jeszcze, że nie na darmo uważany jest za najlepszego zawodnika wagi średniej poza UFC.

Zobaczcie walkę Chalidowa:

Anglik po otrzymaniu atomowego prawego sierpowego był już zamroczony i zachwiał się na nogach. Mistrz KSW dobił przeciwnika w ciosami stójce. Sędzia Herb Dean po 21 sekundach przerwał walkę i ogłosił zwycięzcą Chalidowa.

Mamed za nieco ponad dwa miesiące zaprezentuje się polskiej publiczności na jednej z najbardziej oczekiwanych gal MMA w historii. Na PGE Narodowym 27 maja zmierzy się z mistrzem kategorii 77 kg Borysem Mańkowskim.

Kliknij, aby dodać komentarz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sporty walki

Więcej w Sporty walki