Piłka ręczna

Orlen Wisła o krok od Top 16 Ligi Mistrzów

Orlen Wisła o krok od Top 16 Ligi Mistrzów

Piłkarze ręczni Orlenu Wisły Płock odniosła kluczowe zwycięstwo w kontekście gry w fazie pucharowej tegorocznej edycji EHF Champions League. We własnej hali pokonali duński Bjerringbro-Silkeborg 28-25. Po 11 kolejkach w grupie A zajmują szóste miejsce z przewagą czterech punktów nad sobotnim rywalem.

Płocczanie zmagania w LM w 2017 roku zainaugurowali tydzień temu. Przegrali wówczas dość wyraźnie w Orlen Arenie z SG Flensburg-Handewitt 30-37. Silkeborg w dzień wcześniej nie sprostał PSG.

Wisła grała już z Duńczykami 16 października, ulegając im 24-33. Poza tamtym zwycięstwem, Silkeborg komplet punktów wywalczył tylko w wyjazdowym spotkaniu z Kadetten Schaffhausen. W przypadku dzisiejszego triumfu zrównaliby się jednak z wicemistrzami Polski.

Do płockiej ekipy wrócił Dan-Emil Racotea, trener Piotr Przybecki nie mógł skorzystać z Jose Guilherme de Toledo. Rywale przywieźli m.in. znanych z występów w reprezentacji Danii Michaela V. Knudsena i Nikolaja Markussena oraz Słoweńca Sebastiana Skube.

Pierwszą bramkę spotkania zdobył prawy rozgrywający gospodarzy Sime Ivić. Mimo gry w osłabieniu w dziewiątej minucie Wisła objęła trzypunktowe prowadzenie (5-2) po celnym rzucie Gilberto Duarte. Duńczycy wyrównali w 12. minucie. Płocczanie stracili inicjatywę w ataku, a na ławkę powędrował Dmitrij Żytnikow. Markussen wyprowadził po chwili Silkeborg na 7-6, od większych strat Wisłę uratował słupek w który z karnego trafił Kristian Klitgaard.

Niestety, karnego nie potrafił również wykorzystać Tiago Rocha, rywale długo utrzymywali skromną przewagę. Wprowadzony do bramki za Rodrigo Corralesa Marcin Wichary wybronił co prawda rzut Knudsena, ale po trafieniu Johana Hansena zrobiło się już 11-9. Klitgaard znów nie trafił z siedmiu metrów, zbyt dużo błędów popełniał też Tomasz Gębala. W 28. minucie Wiśle udało się w końcu dojść na jedną bramkę (12-13). Na przerwę schodziła jednak z wynikiem 13-15.

Statystyki pierwszych 30 minut:

Druga część nie rozpoczęła się pomyślnie dla gospodarzy. Błędy w ofensywie kosztowały utratę dwóch bramek – kontra Hansena i znów Silkeborg był trzy bramki z przodu (17-14). Straty udało się zniwelować przy grze w przewadze. Po trafieniu Żytnikowa mieliśmy wynik po 17. Duarte chwilę później przerzucił całe boisko, wyprowadzając Wisłę na minimalne prowadzenie. Skuteczny był Ivić, ale w 45. minucie zobaczył czerwoną kartkę i musiał zejść z boiska.

Kolejne minuty to znakomita dyspozycja Wicharego między słupkami oraz Żytnikowa w ataku. Rosjanin potrafił pokonać bramkarza rywali nawet rzutem niemal z zerowego kąta. Po krótkim okresie przestoju sygnał do lepszej gry dał dynamiczny Michał Daszek. Pięć minut przed końcem Płock wygrywał 25-23.

Skube szybko zdobył 24. bramkę dla Silkeborga. Do remisu nie doprowadził jednak Nikolaj Nielsen, nieskutecznie wykonując karnego. Na 26-24 trafił Daszek, a już po rozpoczęciu 59. minuty do bramki celnie rzucił Valentin Ghionea. Wynik ustalił Adam Wiśniewski.

Orlen Wisła Płock – Bjerringbro-Silkeborg 28-25 

Statystyki całego spotkania:

I lista strzelców:

Za tydzień podopieczni Piotra Przybeckiego jadą na Węgry, gdzie zagrają z Veszpremem. Do końca fazy grupowej pozostaną im następnie mecze z PSG i Barceloną.

Kliknij, aby dodać komentarz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Więcej w Piłka ręczna