Piłka nożna

Paryska tragedia Barcelony

Paryska tragedia Barcelony

Pod ogromnym znakiem zapytania stanął awans Barcelony do ćwierćfinału tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. Katalończycy nie mieli nic do powiedzenia na Parc des Princes, przegrywając z PSG 0-3. Bohaterem gospodarzy był strzelec dwóch bramek Angel di Maria, po jednym golu dołożyli Julian Draxler i Edinson Cavani.

Wicelider Ligue 1 wygrały trzy spotkania na krajowym podwórku, ale musiał radzić sobie bez kontuzjowanego Thiago Silvy. Nie mógł również zagrać zawieszony Thiago Motta, poza kadrą znalazł się Grzegorz Krychowiak. W Barcelonie, która w sobotę zdemolowała Alaves, nie było żadnych ubytków.

Obie drużyny rywalizowały w 1/4 finału LM dwa lata temu. Wówczas dwukrotnie lepsza okazał się Barcelona (3-1, 2-0).

Spotkanie prowadził Szymon Marciniak. Gospodarze szybko przejęli inicjatywę i dążyli do pokonania Marca-Andre ter Stegena. Wielką ochotę do gry przejawiał Di Maria. Idealnie obsłużył Cavaniego, lecz ten zbyt długo składał się do strzału i został zablokowany. Urugwajczyk z kolei zagrywał do Blaise’a Matuidiego. Ter Stegen interweniował po uderzeniu reprezentanta Francji, a potem nie dał się pokonać przy dobitce.
Wysiłki paryżan przyniosły efekt w 18. minucie. Po faulu na Draxlerze sędzia podyktował rzut wolny na osiemnastym metrze. Do piłki podszedł Di Maria i kapitalnym strzałem nad murem nie dał szans bramkarzowi. Niemiec nawet nie drgnął.

Barcelona nie miała kompletnie pomysłu na rozegranie akcji w ofensywie. Gubiła się przy wyprowadzaniu piłki z własnej połowy. Bezproduktywny był Leo Messi, choć trzeba przyznać, że nie unikał gry. Katalończycy mieli w końcu bramkową sytuację, lecz Neymar przegrał pojedynek sam na sam z Kevinem Trappem. Ter Stegen z kolei obronił strzał z ostrego kąta w wykonaniu Draxlera.

Pozyskany zimą Niemiec jeszcze przed przerwą pokonał jednak swego rodaka. Po stracie Messiego PSG wyprowadził szybką akcję. Verratti odegrał do wychodzącego na pozycję Draxlera, który pewnym uderzeniem podwyższył na 2-0.

Po zmianie stron wynik szybko uległ zmianie, na korzyść podopiecznych Unaia Emery’ego. Di Maria dostał podanie na 30 metrze przed bramką. Zwiódł obrońców i technicznym uderzeniem zza linii pola karnego pokonał Ter Stegena.

Luis Enrique posłał do boju Rafinhę. Emery dał natomiast odpocząć strzelcowi dwóch bramek, wprowadzając za niego Lucasa Mourę, który miał wprowadzić więcej spokoju w drugiej linii. Uraz uniemożliwił dalszą grę Verrattiemu. Barcelona dłużej utrzymywała się przy piłce, nie przekładało się to na sytuacje podbramkowe.

PSG nie zamierzało poprzestać na trzech golach i za sprawą Cavaniego objęło czterobramkowe prowadzenie. Efektowną akcję indywidualną przeprowadził Thomas Meunier. Dograł do Urugwajczyka, który nie dał sobie zabrać piłki w szesnastce i płaskim uderzeniem wpakował ją do siatki. Barcelona straciła w LM cztery gole w jednum spotkaniu po raz pierwszy od 23 kwietnia 2013 roku.

Goście walczyli o honorowe trafienie, które może okazać się kluczowe w kontekście dalszej gry w rozgrywkach. Najlepszy w ich drużynie Neymar spudłował jednak z 12 metrów. Samuel Umtiti trafił głową w słupek. Nie byli jednak w stanie pokonać Trappa.

Zobaczcie gole ze spotkania na Parc des Princes:

Paris SG – FC Barcelona 4-0 (2-0)

Angel di Maria 18, 55, Julian Draxler 40, Edinson Cavani 71

Podopieczni Luisa Enrique w rewanżu stają przed niesamowicie trudnym zadaniem. Będą potrzebować czterech bramek, by doprowadzić do dogrywki. Spotkanie na Camp Nou odbędzie się 8 marca.

Kliknij, aby dodać komentarz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Piłka nożna

Więcej w Piłka nożna