Bez kategorii

PNA: Ekipa Kasperczaka gra dalej, Algeria jedzie do domu

PNA: Ekipa Kasperczaka gra dalej, Algeria jedzie do domu

Algieria, uznawana za jednego z faworytów do zdobycia Pucharu Narodów Afryki, bez choćby jednego zwycięstwa kończy udział w turnieju na fazie grupowej. Niewiele dał jej dzisiejszy remis z Senegalem (2-2). Prowadzona przez Henryka Kasperczaka przypieczętowała awans do najlepszej ósemki wygraną nad Zimbabwe (4-2).

W grupie C po dwóch kolejkach awans zapewniony miała reprezentacja Senegalu, który miała na koncie sześć punktów. Tunezji wystarczał remis w rywalizacji z uznaną za najsłabszą w tym gronie ekipą Zimbabwe. Algieria, mimo posiadania takich gwiazd jak Riyad Mahrez, Yacine Brahimi, Nabil Bentaleb czy Islam Slimani, musiała liczyć na potknięcie “Orłów Kartaginy”.

Mecze ostatniej serii rozgrywane były równolegle. Senegal gral z Algerią we Franceville, a Tunezja przeciwko Zimbabwe na stadionie w stolicy Gabonu, Libreville.

W obu spotkaniach sytuacja od początku była bardzo dynamiczna. Henryk Kasperczak nakazał swoim podopiecznym wziąć sprawy w swoje ręce i nie zostawiać nic przypadkowi. Robili dużo zamieszania pod bramką Zimbabwe, a już w dziewiątej minucie wyszli na prowadzenie. Niekonwencjonalnie rozegrali rzut rożny, piłka trafiła przed pole karne do Naima Slitiego, a ten bez przyjęcia huknął nie do obrony. W 22. minucie podwyższyli rezultat. Sliti rozegrał popisową akcję z Youssefem Msaknim, który strzelił między nogami bramkarza.

Tunezyjczycy szli za ciosem, podczas gdy rywale nie wiedzieli za bardzo co się dzieje na boisku. Zagrali szybko na prawej flance, Hamdi Nagguez podał do Tahy Yassine’a Khenissiego, a ten wślizgiem trafił do siatki. Zimbabwe zdołało szybko odpowiedzieć bramką na 1-3, gdy skrzydłem przedarł się Knowledge Musona, przedryblował dwóch obrońców i pokonał Ramiego Jridiego. Ostatnie słowo w pierwszej części należało jednak do ekipy z północy kontynentu. Sędzia podyktował karnego po faulu na Khennissim. Jedenastkę na czwartego gola zamienił Wahbi Khazri.

Wynik z Libreville nie był korzystny dla Algierii, ale “Lisy Pustyni” same nie zrobiły wszystkiego, by poprawić swoją sytuację. Co prawda początek napawał optymizmem, gdy w 10. minucie Sofiane Hanni wrzucił piłkę na piąty metr, a Slimani uprzedził obrońców i wpakował piłkę do bramki. Algieria nie potrafiła później podwyższyć wyniku – w najlepszej sytuacji Mahreza zatrzymał senegalski golkiper. Na dodatek tuż przed przerwą rywale wyrównali po soczystym uderzeniu Papakoulego Diopa.

Drugie 45 minut nie miały już takiego ładunku emocjonalnego. Wysokie prowadzenie Tunezji gwarantowało jej awans. Zimbabwe stać było tylko na drugą bramkę. Strzelił ją po ładnym rajdzie rezerwowy Tendai Ndoro.

Zimbabwe – Tunezja 2-4 (1-4)

Knowledge Musona 42, Tendai Ndoro 58 – Naim Sliti 9, Youssef Msakni 22, Taha Yassine Khenissi 36, Wahbi Khazri 45 (k)

Pozbawiona większych szans na awans Algieria zakończył start w gabońskich mistrzostwach choćby bez jednego zwycięstwa. Na prowadzenie ponownie wyprowadził ją Slimani. Choć po wrzutce Mahreza nie trafił czysto w piłkę, to ta przekroczyła linię bramkową zanim wybili ją obrońca. Senegal odpowiedział w następnej akcji. Moussa Sow dopadł do wygarniętej wślizgiem futbolówki i celnie uderzył po długim rogu. Slimani spudłował w 78. minucie w sytuacji sam na sam, swojego dorobku na PNA nie poprawił również Mahrez.

Senegal – Algieria 2-2 (1-1)

Papakouli Diop 43, Moussa Sow 53 – Islam Slimani 10, 52

W 1/4 finału Senegal zagra w sobotę z Kamerunem, a Tunezja o miejsce w strefie medalowej powalczy z Tunezją.

Kliknij, aby dodać komentarz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Bez kategorii

Więcej w Bez kategorii