Siatkówka

Polacy pokonali Francuzów, Rio coraz bliżej

Polacy pokonali Francuzów, Rio coraz bliżej

W drugim spotkaniu na turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk Polska pokonała Francję 3-2. “Biało-czerwoni” przegrali pierwsze dwa sety, ale potem wygrali trzy kolejno. W tie-braku było 15-12.

Drużyna Stephane’a Antigi od czasu MŚ 2014 nie miała dobrych wspomnień z meczu z “Trójkolorowymi”. W lipcu zeszłego roku rywale wygrali w 1/2 finału Ligi Światowej, a w styczniu pokonali naszych w Berlinie półfinale europejskich kwalifikacji do IO.

Od początku meczu Francuzi dominowali. Na pierwszą przerwę techniczną schodzili prowadząc 8-6, na drugą 16-14. Nasz blok nie mógł zatrzymać Earvina N’Gapetha i Antonina Rouziera. W polskiej drużynie nie zawodził Bartosz Kurek, ale trudno było jemu samemu ciągnąć całą grę. Po punktowej zagrywce Kevina Le Roux rywale prowadzili już 20-16. Po chwili przewaga urosła już do sześciu punktów. Wejście Marcina Możdżonka dało kolejny sygnał do pogoni, ale nie udało się doprowadzić do remisu. Atak N’Gapetha zakończył seta z wynikiem 25-22 dla Francji.

Druga partia była popisem podopiecznych Laurenta Tillie. Tylko w pierwszych akcjach Polacy dotrzymywali im kroku. Autowy atak Michała Kubiaka dał rywalom prowadzenie 7-3. Antiga wziął czas, ale nie zdekoncentrował swoich rodaków. Podwyższyli wynik do 9-3. Od tego momentu Francuzi zaczęli popełniać więcej błędów, ale nawet gdy strata została zmniejszona do trzech punktów, po chwili znów było sześć oczek na korzyść “Trójkolorowych” (16-10). Po drugiej przerwie technicznej ubiegłoroczni mistrzowie Europy byli nie do zatrzymania. N’Gapeth skutecznie atakował raz za razem. Zrobiło się 20-12, a ostatecznie Francja wygrała 25-13.

Przełomowy dla całego spotkania okazał się trzeci set. Antiga wprowadził rezerwowych – Artura Szalpuka, Dawida Konarskiego, na boisku pozostawał Możdżonek. Początkowo prowadziła Polska, ale przeciwnicy nie dali się wybić z rytmu i prowadzili 8-4, a potem 11-6. Dobre kontry Polaków czy błąd Rouziera pozwalały wierzyć, że jeszcze nic nie zostało stracone. Na dodatek w ataku dobrze spisywał się gracze wprowadzeni z ławki. “Biało-czerwoni” nie odpuszczali, ale to Francja miała piłkę meczową, na szczęście nie wykorzystaną. W odpowiedzi Polakom udało się doprowadzić do setboli po akcjach Rafała Buszka i Karola Kłosa. W decydującym momencie pomógł nam system challenge. Udało się wygrać seta 31-29.

W kolejnej partii rozpędzeni Polacy chcieli zdominować rywali. Po asie serwisowym Fabiana Drzyzgi i błędzie N’Gapetha było już 10-6. Francuzom co chwila przytrafiały się błędy, które nie pozwalały im na dojście do rywali. Świetnie prezentował się Konarski. Po kolejnej punktowej zagrywce Drzyzgi “Biało-czerwoni” prowadzili 18-12. Trener Tillie próbował coś zmienić, ale nie dał rady. Końcowe fragmenty seta należały do Buszka. Jego dwie akcje dały wygraną 25-17.

Tie-break miał rozstrzygnąć o zwycięstwie. Polska przegrywała 5-7, ale po dwóch autach Francuzów znów był remis. Na pierwszą przerwę schodzili z prowadzeniem po asie serwisowym Drzyzgi. To dało “Biało-czerwonym” dużego kopa i do końca nie oddali już inicjatywy. W ataku skuteczni byli Kubiak, Konarski, Buszek i Kłos. Po akcji tego pierwszego mieliśmy pierwszą piłkę meczową. Ten sam zawodnik zakończył grę.

Polska w piątym secie wygrała 15-12, a w całym meczu 3-2. Najskuteczniejszym graczem okazał się Dawid Konarski (19 punktów), który rozpoczął mecz na ławce rezerwowych. Po stronie rywali najwięcej punktów zdobył Earvin N’Gapeth (22).

Kolejne spotkanie zagrają we wtorek z Japonią.

Kliknij, aby dodać komentarz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Siatkówka

Więcej w Siatkówka