Tenis

Radwańska z problemami w II rundzie Australian Open

Radwańska z problemami w II rundzie Australian Open

Agnieszka Radwańska w trzech setach pokonała Bułgarkę Cwetanę Pironkową i awansowałą do drugiej rundy Australian Open, pierwszego wielkoszlemowego turnieju w tym sezonie. Polka miała kłopoty tylko w drugim secie, wygranym przez rywalkę 6-4. W dwóch pozostałych zwycięzała po 6-1.

Nasza rakieta nr 1 swój jedenasty start w Australian Open rozpoczęła na korcie centralnym, Rod Laver Arena. Polka broni punktów za ubiegłoroczny półfinał. Ze swoją dzisiejszą rywalką, obecnie 64. w rankingu WTA, grała wcześniej dwunastokrotnie. Wygrała dziewięć pojedynków, przegrała jednak ostatni z nich na French Open 2016.

Pironkowa rozpoczęła mecz o wygranego podania, ale pierwszy set był dla niej ciężkim przeżyciem. Radwańska w swoim gemie zwyciężyła na sucho, następnie zapisała na koncie pierwsze przełamanie. Bułgarka nawiązała walkę, lecz nie była w stanie zatrzymać rywalki. Zrobiło się 3-1. W piątym gemie Pironkowa ugrała tylko jeden punkt i została przełamana po raz drugi.

Precyzyjna i bezbłędna gra Polki nie pozostawiała wątpliwości, kto dominuje na korcie. W swoim gemie serwisowym nie przegrała żadnej piłki. Następny miał zacięty przebieg, Pironkowa nie miała zamiaru oddać pola bez walki. Obroniła pierwszego setbola, nie wykorzystała natomiast przewagi na 2-5. Skuteczna akcja w wykonaniu naszej tenisistki zakończyła set (6-1).

Druga partia rozpoczęła się od dziewięciu wygranych piłek z rzędu przez Pironkową. Polka na czysto przegrała własne podanie, w kolejnym gemie dołożyła asa serwisowego, a zakończyła go dokładnym backhandem. Radwańska na szczęście szybko się otrząsnęła i po zaciętym boju odrobiła stratę przełamania. Kibice długo oklaskiwali jej zagranie piłki między nogami po lobie rywalki. Po chwili zrobiło się co prawda 2-2, ale Bułgarka raz jeszcze zaskoczyła i wygrała gem przy serwisie Polki. To co zyskała, natychmiast straciła. Grała zbyt nerwowo, popełniała błędy. Po sześciu gemach było 3-3.

Radwańska w kilku sytuacja niepotrzebnie się spieszyła, co przekładało się na niecelne zagrania. Potrafiła pokazać widowiskową akcję i skończyć ją dobrym forehandem, ale brakowało jej regularności. Pironkowa to wykorzystywała, przełamując ponownie krakowiankę. Tym razem Polka nie odrobiła szybko strat, źle wybierała, a Bułgarka rozkręcała się z każdą piłką. Objęła prowadzenie 5-3. Radwańska wygrała następnego gema, nie była jednak w stanie uzyskać przełamania. Drugiego seta zakończył się jej kiepskim uderzeniem w siatkę. W drugim secie Radwańska miała 5 wygrywających piłek przy 13 niewymuszonych błędach.

W decydujący set zdecydowanie lepiej weszła Polka. Po wygraniu własnego gema, w następnym przełamała Pironkową do zera. Bułgarka starała się coś zmienić, ale po kilku minutach przegrywała już 0-3, a po kolejnym stracie własnego podania 0-4. Radwańska lepiej wytrzymywała długie wymiany, jej rywalka musiała biegać po całym korcie, co odbijało się na precyzji.

Pironkowa niespodziewanie wygrała gema przy podaniu Polki, ale był to jej łąbędzi śpiew w tym meczu. Nie utrzymała własnego podania, popełniając po drodze kolejny podwójny błąd serwisowy. Na zakończenie meczu Radwańska popisała się asem, a w ostatnim gemie zagrała też ładnego backhanda.

Agnieszka Radwańska (3) – Cwetana Pironkowa 6-1, 4-6, 6-1

Polka w całym spotkaniu miała 28 winnerów przy 21 niewymuszonych błędach. Zaserwowała dwa asy i miała 60-procentową skuteczność pierwszego serwisu. Wykorzystała 8 z 12 breaków. Łącznie na jej koncie zapisano 79 punktów.

Przeciwniczką naszej zawodniczki w drugiej rundzie będzie Chorwatka Mirjana Lucic-Baroni, która dziś pokonała w trzech setach Wang Qiang z Chin (4-6, 6-3, 6-4).

Kliknij, aby dodać komentarz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Więcej w Tenis