Piłka nożna

Ronaldo zatańczył z „Wilkami”

Ronaldo zatańczył z „Wilkami”

 

Dzięki hat trickowi Cristiano Ronaldo Real Madryt odrobił z nawiązką straty z pierwszego spotkania przeciwko Wolfsburgowi i po raz szósty zameldował się w półfinale Ligi Mistrzów.

 W zeszłym tygodniu na Volkswagen-Arenie Wolfsburg pokonał „Królewskich” 2-0 i liczył na udaną obronę stanu posiadania w Madrycie. O tym, że nie będzie to łatwe, przekonały już pierwsze minuty. Gospodarze od samego pierwszego gwizdka węgierskiego arbitra ruszyli do ataku. Raz po raz tercet Benzema-Bale-Ronaldo niepokoił obronę rywali. W grze ofensywnej wyróżniali się również obrońcy.

W 6. minucie bliski strzelenia bramki był Sergio Ramos, ale po jego strzale głową piłka wyszła poza boisko, wcześniej odbijając się od poprzeczki. Wolfsburg z rzadka opuszczał własną połowę, nie mogąc powstrzymać niesionego dopingiem swoich kibiców Realu. Nic więc dziwnego, że ataki gospodarzy szybko przyniosły efekty. W 14. minucie niefrasobliwie we własnym polu karnym zachowali się obrońcy „Wilków”, dzięki czemu podanie Daniego Carvajala trafiło do Cristiano Ronaldo. Portugalczyk, będąc sam na sam z Diego Benaglio, oczywiście wykorzystał okazję. C

R7 i jego koledzy poszli za ciosem. Po rzucie rożnym i dośrodkowaniu Toniego Kroosa trafił głową na 2-0. Real wciąż atakował, ale tempo meczu nieco spadło. Wolfsburg próbował akcji ofensywnych, były one zbyt anemiczne. Na dodatek po pół godzinie stracił swoją gwiazdę, Juliana Draxlera. Kontuzjowanego reprezentanta Niemiec zmienił Max Kruse. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie.

 Na drugą część piłkarze Realu wyszli bardzo zdeterminowani i znów ruszyli do ataków. Osiągnęli dużą przewagę, z której jednak nic nie wynikało. W 66. minucie wszyscy na Santiago Bernabeu podnieśli ręce w geście triumfu, ale sędzia nie wskazał na środek boiska. Głową uderzał Ramos i futbolówka zatańczyła na linii bramkowej, zanim złapał ją golkiper. Powtórki nie wykazały jednoznacznie, czy był gol.

Gdy do końca pozostawał już mniej, niż kwadrans do rzutu wolnego w odległości 20 metrów od bramki rywali podszedł CR7. Wykorzystał lukę w murze i precyzyjnym strzałem pokonał Diego Benaglio. Była to już 16. bramka Portugalczyka w tym sezonie Ligi Mistrzów. W tym momencie Real był już w półfinale, ale Wolfsburg nadal miał o co grać. Jeden gol zdobyty przez wicemistrzów Niemiec całkowicie zmieniał sytuację.

Goście nie mieli jednak boiskowych argumentów, by poważnie zagrozić Keylorowi Navasowi. Przeciwnie, to Real w końcówce bliższy był strzelenia czwartej bramki. Najpierw Karim Benzema, a potem Jese uderzali na Benaglio. Fantastycznymi interwencjami popisywał się Szwajcar. Wolfsburg szukał szansy we wrzutkach w pole karne i walce powietrznej, ale obrońcy Realu nie popełnili błędu.

 Realowi w pełni udała się remontada na własnym stadionie. Odprawienie Wolfsburga jest jednak tylko jedną z przeszkód w drodze do wywalczenia 12. w historii Pucharu Europy.

 

W drugim meczu Manchester City ogrywa PSG po bramce Kevina de Bruyne !

 

Kliknij, aby dodać komentarz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Więcej w Piłka nożna