Piłka nożna

Szczęśliwa siódemka Juventusu

Szczęśliwa siódemka Juventusu

Juventus nie stracił punktów na własnym stadionie w klasyku włoskiej ekstraklasy przeciwko Milanowi. Podopieczni Massimiliano Allegriego zwycięską bramkę strzelili z kontrowersyjnego rzutu karnego w 97. minucie. Na 2-1 trafił z 11 metrów Paulo Dybala.

Obie drużyny rywalizowały już w tym sezonie trzykrotnie. W październikowym meczu Serie A górą był Milan. „Rossonieri” po karnych wygrali też przedświąteczną rywalizację o Superpuchar Włoch. W drugiej połowie stycznia Juve zwyciężyło natomiast w meczu Coppa Italia.

„Stara Dama” jest zdecydowanym liderem Serie A, ostatnio straciła co prawda punkty z Udinese, wcześniej zaliczyła siedem kolejnych wygranych. Milan na przełomie stycznia i lutego złapał mocną zadyszkę, ale od triumfu nad Bolonią spisuje się bez zarzutów. Wciąż liczy się w walce o podium.

Juve, które grało bez Giorgio Chielliniego i Mario Mandzukicia, po spokojnym początku szybko przejęło inicjatywę. Stojący między słupkami Milanu Gianluigi Donnarumma nie dał się zaskoczyć Miralemowi Pjaniciowi. W ośmej minucie gospodarze domagali się karnego po upadku Dybaly w szesnastce. Sędzia Davide Massa pozostał jednak niewzruszony.

Goście z rzadka zapuszczali się pod bramkę Gianluigiego Buffona. Głównie utrudniali grę rywalom. Defensorzy mieli spore problemy z dwójką Argentyńczyków w przedniej formacji Juve. Celne uderzenie Gonzalo Higuaina zza pola karnego sparował Donnarumma, młody golkiper zatrzymał też kolejny strzał Dybaly.

Przewaga gospodarzy została zamieniona na bramkę w 30. minucie. Dani Alves zagrał górą do Mehdiego Benatii, który wyskoczył zza obrońców, uniknął spalonego i mocnym uderzeniem otworzył wynik spotkania.

Ożywieni zawodnicy Milanu niespodziewanie jeszcze przed przerwą zdołali wyrównać. Wykorzystali przy tym ospałość Juve, którego piłkarze czekali już na gwizdek sędziego. W 43. minucie słabo spisujący się do tej pory Gerard Deulofeu idealnie obsłużył Carlosa Baccę, a Kolumbijczyk nie zmarnował sytuacji sam na sam z Buffonem.

Po zmianie stron ponownie lepsze wrażenie sprawiali mistrzowie Włoch. Donnarumma interweniował po strzale Pjanicia z wolnego, a po chwili wybił piłkę po próbie Samiego Khediry. Błędu Mattii De Sciglio omal nie wykorzystał Marko Pjaca, Chorwat spudłował dosłownie o centymetry. Oblężenie bramki gości nie skończyło się po kwadransie drugiej części. W 61. minucie Donnarumma po akcji Pjanicia zbił piłkę na poprzeczkę.

Juve prezentowało się znakomicie, jednak kibice mogli być zawiedzeni skutecznością i precyzją swoich ulubieńców. Allegri nie miał zamiaru robić zmian, a Pjaca, Higuain oraz Dybala chybiali albo trafiali w bramkarza.

Gdy wydawało się, że wysiłki „Bianconerich” spełzną na niczym nadszedł doliczony czas gry. Sędzia przedłuży grę o cztery minuty. Po 180 sekundach wyleciał z boiska Jose Sosa. Za faul otrzymał drugą żółtą kartkę. Milan kończył w osłabieniu i nie obronił się, choć Higuain zdążył jeszcze zmarnować dwie okazje. W 95. minucie Stephan Lichtsteiner starał się zagrać przed bramkę, ale sędzia orzekł, że jego wrzutkę ręką zatrzymał De Sciglio.

Mimo protestów podyktował karnego, którego na bramkę zamienił Dybala. Donnarumma dobrze odczytał intencje strzelającego, lecz nie miał szans na obronę precyzyjnego uderzenia.

Skrót spotkania:

Juventus Turyn – AC Milan 2-1 (1-1)

Mehdi Benatia 30, Paulo Dybala 90+7 (k) – Carlos Bacca 43

Po 28. kolejce Juve ma już 70 punktów na koncie. Jego przewaga nad Napoli wynosi obecnie 11 punktów. Milan jest siódmy.

Tak piłkarze Juve świętowali sukces w szatni:

Kliknij, aby dodać komentarz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Piłka nożna

Więcej w Piłka nożna