Koszykówka

Westbrook z 31. triple-double w sezonie

Westbrook z 31. triple-double w sezonie

Russell Westbrook kontynuuje swoją spektakularną serię triple-double w bieżących rozgrywkach. Poprowadził OKC Thunder do zwycięstwa z San Antonio Spurs (102-92) mając 23 punkty, 13 zbiórek i 13 asyst.

Westbrook wyrównał właśnie dokonanie Wilta Chamberlaina. Obaj są ex aequo na drugim miejscu pod względem triple-double w sezonie (31). Przed zawodnikiem z Oklahomy już tylko Oscar Robertson (41 z sezonu 1961/62). Niewykluczone, że uda mu się jeszcze pobić rekord wszech czasów legendy z Cincinnati.

Warto dodać, że Westbrook dopiero pierwszy raz w karierze miał triple-double w starciu ze Spurs.

28-latek dwa dni temu w meczu z Portland zdobył aż 58 punktów, co było jego najlepszym osiągnięciem w karierze. Oddał wówczas 39 prób z gry, trafiając 21. Przeciwko San Antonio rzucał rzadziej (7/21), grał bardziej zespołowo, co przełożyło się na większą liczbę asyst (13-9). Mimo tego był tradycyjnie najskuteczniejszy w swoim zespole – Victor Oladipo miał na koncie 20 oczek, Enes Kanter 14, a Steven Adams i Doug McDermott po 11.

Walczący o końcowy triumf na Zachodzie koszykarze z San Antonio przegrali po dziewięciu kolejnych zwycięstwach. Mało skuteczny był Kawhi Leonard (19 pkt., 6/15 z gry, 0/2 za trzy). Na dodatek po ciose od Oladipo musiał zejść z parkietu w trzeciej kwarcie i nie pojawił się już do końca spotkania. Gry teksańczyków nie pociągnęli również LaMarcus Aldridge (18) i Pau Gasol (17).

W szeregach gości zabrakło Tony’ego Parkera, Manu Ginobilego i Kyle’a Andersona. Podopieczni Gregga Popovicha przegrali rywalizację na tablicach (40-48) i w asystach (15-23). Mniejsze znaczenie miało, że koszykarze obu drużyn trafiali tylko po sześć razy z dystansu.

Zawodnicy Billy’ego Donovana ułożyli sobie spotkanie przez wygraną w trzech początkowych kwartach. Po pięciu minutach co prawda to Spurs byli z przodu (14-10), ale od celnej próby z wolnego Adamsa OKC tylko raz, na początku drugiej odsłony, dało się dogonić. Po rzucie Kantera miało nawet dwanaście punktów przewagi (44-32).

W trzeciej kwarcie, jeszcze przed zejściem Leonarda, Spurs doszli na pięć oczek, gdy ich lider opuszczał boisko przegrywali 70-80. Podczas ostatnich 12 minut zadaniem gospodarzy było kontrolowanie gry, unikanie własnych błędów i uważna gra pod oboma koszami. Zadanie zostało wykonane i kibice w Chesapeake Energy Arena mogli świętować 36. zwycięstwo swoich ulubieńców.

Zobaczcie skrót spotkania:

Oklahoma City Thunder – San Antonio Spurs 102-92 (29-28, 27-21, 26-22, 20-21)

Russell Westbrook już w sobotę wieczorem czasu polskiego będzie miał okazję przegonić Chamberlaina i ruszyć w samodzielną pogoń za Robertsonem. Do Oklahomy przyjeżdża Utah Jazz – drużyna z lepszym bilansem 41-24, która wygrała cztery ostatnie mecze.

Kliknij, aby dodać komentarz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Koszykówka

Więcej w Koszykówka