Piłka nożna

Zasłużony triumf Barcelony nad Valencią

Zasłużony triumf Barcelony nad Valencią

Barcelona kompletem punktów w starciu z Valencią odpowiedziała na wczorajsze zwycięstwo Realu nad Athletikiem Bilbao. Katalończycy mimo pewnych problemów przed przerwą wygrali 4-2. W drugiej części całkowicie zdominowali przyjezdnych, wbijając im dwie bramki. Barca traci dwa punkty do prowadzących w tabeli „Królewskich”.

Valencia gra w tym sezonie w kratkę, ale stać ją na wartościowe wyniki, jak lutowa wygrana nad Realem (2-1). Voro posłał do boju dwóch zawodników związanych z Camp Nou – wypożyczonego z Barcy Munira oraz byłego zawodnika „Dumy Katalonii” Martina Montoyę. Poza składem znaleźli się natomiast kontuzjowani Nani i Santi Mina. Podopieczni Luisa Enrique po cudownym meczu z PSG ponieśli porażkę z Deportivo, teraz pałali żądzą rewanżu.

Bohaterami pierwszych minut byli zawodnicy z Ameryki Południowej. Fabian Orellana uratował Valencię od utraty bramki już w trzeciej minucie. Luis Suarez był bliski zdobycia gola, ale przeszkodził mu Ezequiel Garay. Urugwajczyk po kwadransie doskonale obsłużył Leo Messiego, jednak strzał Argentyńczyka został zablokowany. Messi po indywidualnej akcji uderzył obok spojenia słupka z poprzeczką.

W 28. minucie Munir w sytuacji sam na sam nie znalazł sposobu na Marca-Andre ter Stegena. Valencia nie musiała jednak długo czekać na otwarcie wyniku. W kolejnej akcji Eliaquim Mangala wykorzystał centrę Daniego Parejo i głową trafił do siatki.

Barca ruszyła do ataku i szybko skutecznie odpowiedziała. Co ciekawe, akcja bramkowa rozpoczęła się od autu Neymara. Niepilnowany Suarez przejął futbolówkę, strzałem po długim rogu pokonał Diego Alvesa.

Suarez prześladowcą ekipy z Mestalla:

Mangala w 44. minucie spokurował rzut karny i za faul na wychodzącym przed bramkarza Suarezie został wyrzucony z boiska. Sędzia nie miał wątpliwości, a Messi nie miał litości i zrobiło się 2-1. Valencia nie miała jednak zamiaru schodzić na przerwę z niekorzystnym rezultatem. Jose Gaya przejął piłkę po dalekim podaniu ze środka pola, zagrał przed bramkę do Munira, a 21-latek dał „Nietoperzom” wyrównanie.

Od 46. minuty ataki Barcy były groźniejsze od kontr rywali. Znakomite podanie Messiego do Neymara nie zakończyło się bramką z powodu świetnej obrony Diego Alvesa. Leo nie udało się dopisać do konta kolejnej asysty, więc pokusił się o drugiego gola tego wieczoru na Camp Nou. Dzięki Javierowi Mascherano dostał piłkę na prawej stronie pola karnego. Strzałem po krótkim rogu nie dał szans golkiperowi Valencii.

Kosmiczny dorobek Messiego:

Gospodarze szukali czwartej bramki. Ivan Rakitić znalazł się w dogodnej okazji, jednak próbował zagrywać jeszcze do Messiego i szansa przepadła. Strzałem z dystansu przypomniał o sobie Andres Iniesta, tym razem na posterunku był Alves. Brazylijski bramkarz skutecznie interweniował także po uderzeniu Rafinhi. Nie trafili również Messi do spółki z Suarezem, a w 76. minucie Neymar z wolnego trafił w spojenie słupka z poprzeczką.

Wreszcie na minutę przed końcem regulaminowego czasu gry rezerwowy Andre Gomes ustalił wynik na 4-2. Portugalczyk wiele zawdzięczał Neymarowi, który ruszył wzdłuż linii końcowej i popisał się precyzyjnym podaniem w pole karne.

Neymar – król asyst:

Zobaczcie skrót spotkania:

FC Barcelona – Valencia CF 4-2 (2-2)

Luis Suarez 35, Lionel Messi 45 (k), 52, Andre Gomes 89 – Eliaquim Mangala 29, Munir El Haddadi 45

2 kwietnia Barca zmierzy się na wyjeździe z Granadą. Trzy dni później Katalończyków czeka bardzo ważne spotkanie na Camp Nou przeciwko Sevilli.

Kliknij, aby dodać komentarz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Piłka nożna

Więcej w Piłka nożna