Koszykówka

Zwycięska dogrywka daje Spurs miejsce w play-offach

Zwycięska dogrywka daje Spurs miejsce w play-offach

San Antonio Spurs to druga drużyna, która zapewniła sobie miejsce w szesnastce, która powalczy o mistrzostwo NBA. Wiceliderzy na Zachodzie zwyciężyli po dogrywce 97-90 Minnesota Timberwolves, notując 48. wygraną w sezonie zasadniczym. Wobec slabszej formy Golden State, realny pozostaje ich końcowy triumf w konferencji.

„Ostrogi”, niezwykłe przegrywać na własnym parkiecie, w ostatnich tygodniach wybornie prezentują się również na wyjazdach. Przed przyjazdem Timberwolves wygrali sześć poprzednich gier. Ekipa z Minnesoty nadal marzy o play-offach, ale ciągle pozostaje pod kreską.

Początek rywalizacji w AT&T Center nie przebiegał po myśli podopiecznych Gregga Popovicha. Rozpoczęli od stanu 0-7, a przez początkowych 12 minut rzucili raptem 14 punktów. Defensorzy z Teksasu mieli problemy z zatrzymaniem Ricky’ego Rubio oraz Karla-Anthony’ego Townsa. Tony Parker szybko został zmieniony przez Patty’ego Millsa, lecz Australijczyk też popełniał zbyt wiele błędów.

Druga kwarta zakończyła się wynikiem remisowym, ale to przyjezdni zachowywali 12-punktową przewagę. Obudzili się LaMarcus Aldridge i Kawhi Leonard. U przeciwników hegemonem był Towns, który do przerwy miał już na koncie 20 punktów.

Spurs w drugiej części rzucili się do odrabiania strat. Poprawili nie tylko obronę, ale również grę w ofensywie. Odpowiedzialność za wynik wziął na swoje barki Leonard, coraz lepiej pod tablicami radził sobie Aldridge. Po trójce Millsa na 2:32 przed końcem trzeciej kwarty różnica spadła do pięciu punktów na niekorzyść gospodarzy (60-65). Niemal równo z ostatnią syreną z dystansu trafił Nemanja Bjelica i po 36 minutach goście prowadzili 70-62.

Czwarta kwarta należała już zdecydowanie do Teksańczyków. Rywale zdobyli w niej tylko 13 punktów, choć długo nie oddawali prowadzenia w meczu. Dopiero po ośmiu minutach i trafieniu Aldridge’a zrobiło się po 78. Leonard po chwili stracił co prawda piłkę, ale w kolejnej akcji był już skuteczny i Spurs wyszli na 80-78. Ostatnie słowa należało do Townsa, jego rzut na 56 sekund przed końcem zdecydował o dogrywce.

Rozpędzeni gospodarze zdominowali dodatkowy czas gry. Niemal połowę ich dorobku w ciągu tych pięciu minut uzyskał Leonard (sześć z czternastu punktów). Minnesota tylko raz, po trójce Rubio, wyszła na prowadzenie. Hiszpan mógł cieszyć z pierwszego triple-double w karierze, ale w pojedynkę nie był w stanie zagrozić Spurs. Od wyniku 90-90 tylko „Ostrogi” trafiały do kosza.

Skrót meczu:

San Antonio Spurs – Minnesota Timberwolves 97-90 pd. (14-26, 29-29, 19-15, 21-13, 14-7)

Zdecydowanie najskuteczniejszym zawodnikiem całego meczu był Kawhi Leonard (34 punkty, 10 zbiórek, 5 asyst, 6 przechwytów – 11/25 z gry). W trzecim spotkaniu z rzędu rzucił ponad 30 punktów. Dwucyfrowym dorobkiem punktowym w ekipie gospodarzy mogli pochwalić się też LaMarcus Aldridge (18) i Pau Gasol (17).

Karl-Anthony Towns zdobył 24 punktów, notując ponad 56-procentową skuteczność (9/16). Ricky Rubio do 11 oczek, dołożył 13 zbiórek i 10 asyst.

Spurs po raz 20. z rzędu awansowali do fazy play-off. Ich obecny bilans wynosi 48-13, prowadzący na Zachodzie Warriors mają 50-11. Dwie najlepsze ekipy tej konferencji mają przed sobą jeszcze dwa bezpośrednie starcia (12 i 30 marca), oba w San Antonio.

Kliknij, aby dodać komentarz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Koszykówka

Więcej w Koszykówka